Rośnie zainteresowanie usługami instytucji pozabankowych, tzw. parabanków. Większość gospodarstw domowych w Polsce uważa parabanki za nieco niepewnych pożyczkodawców ze względu na ryzyko podpisania lichwiarskich umów kredytowych. Dyskusje o lichwiarskich pożyczkach trwają od dawna, ale obecnie przybierają bardziej praktyczny wymiar, szczególnie w perspektywie rozwoju ustawy antylichwiarskiej. W artykule zobaczysz, na jakie zmiany czeka każdy kredytobiorca w kraju.

W jakich obszarach warto walczyć o zmiany?

Przede wszystkim klienci parabanków narzekają na zbyt duże koszty pozaodsetkowe, a także niektóre ukryte opłaty. W większości prywatnych firm pożyczkowych płacisz nawet za przelew niezbędny do potwierdzenia wiarygodności. Taki przelew jest stosunkowo tani. To odpowiednio 1 grosz lub 1 złoty, ale przy bardzo dużej skali podpisywania umów kwota robi się już spora. Takich kosztów nie uwzględnia się, np. we wskaźniku RRSO (z reguły), a to już błąd prawny w porównaniu z normami ustawy o kredycie konsumenckim. Wady informacyjne w parabankach to jedna z największych bolączek w branży. Klient, który nieświadomie podpisuje umowę może z niej oczywiście wyjść, ale to dodatkowe problemy formalne i czasowe. Kolejna kwestia dotyczy ograniczenia kosztów pozaodsetkowych, szczególnie prowizji. Niektóre prowizje stosowane w prywatnych firmach pożyczkowych przekraczają 100% wartości pierwotnego kredytu gotówkowego, a to już wstęp do spłaty lichwiarskiego zobowiązania. W dużym stopniu klientów parabanków chroni ustawa antylichwiarska, ale dokument nie jest doskonały. Trudno również stosować wszystkie zasady prawne, jeżeli parabanków się nie kontroluje. Branża prywatnych firm pożyczkowych rozwija się poza strukturą regulacyjną KNF, a to jednak ogranicza zaufanie pożyczkobiorców w dłuższym terminie.

Zmiany, czy groźne dla klientów?

Sugerowane zmiany dotyczą przede wszystkim ograniczenia kosztów pozaodsetkowych do akceptowanych społecznie kwot. Zbyt wysokie prowizje, nadmierne opłaty windykacyjne, za dojazd agenta parabanku z gotówką to tylko niektóre z przykładów. Naturalnie po zmianach wiele parabanków zniknie z branży. Oczyszczenie sektora kredytów krótkoterminowych jest wręcz obowiązkowe dla dalszego dynamicznego wzrostu instrumentów zadłużeniowych, szczególnie w internecie. Regulowanie opłat to nieco zła praktyka prawna, natomiast zabezpiecza głównie kredytobiorców. Parabanki na zmianach w zakresie kosztów tracą.

Zmiany w sektorze kredytów gotówkowych niezbędne

Opłacalność kredytów gotówkowych w dużym stopniu zależy od uczciwego podpisywania umów pomiędzy kredytobiorcą, a pożyczkodawcą. Zmiany w sektorze kredytów gotówkowych to oczekiwania perspektywa, szczególnie pod względem ograniczenia kosztów pozaodsetkowych lub innych, nietypowych opłat, które zwiększają geometrycznie koszty nawet krótkoterminowych zobowiązań. Na jakie zmiany w sektorze kredytów gotówkowych czekasz najbardziej?